poniedziałek, 14 maja 2012

patrz w bok

Ktoś kiedyś powiedział mi, że im bardziej człowiekowi na pewnych sprawach zależy, tym bardziej będzie rozczarowany ostatecznym rezultatem. W sumie to nikt mi tak nie powiedział.. Co najwyżej przytaknął jak sam tak mówiłem. I kurwa jak wiele mi można zarzucić (że jestem leniwy, że nie jestem nader systematyczny, że nie dbam o zdrowie i pieniądze, że nie jestem cierpliwy, prowadzę tryb życia hulaszczy i nigdy nie zamykam Paszczy (pozdro Łukasz)) to jest coś takiego, iż w chuj często mam rację, zwłaszcza jeśli chodzi o egzystencję i ocenę ludzkiego skurwielstwa.. Więc wracając do meritum, znam ludzi, którzy mają wyjebane na mnóstwo rzeczy plus jeszcze ze 3. I o ile ci biedni ludzie tracą satysfakcję z osiągnięcia czegoś do czego ktoś inny dążył pół życia to nadrabiają innymi sprawami. Np. tym, że człowiek ambitny nawet jeśli jakimś cudem (nie wierzę) ten sukces osiągnie to zaraz z pewnością kopnie w kalendarz bo zorientuje się, że jest 31 grudzień 2050 roku i przegapił kolejną partyjkę brzydża przy herbacie i w herbie maczanych petitków oraz koniaku ze znajomymi poznanymi w dziale warzywnym w pobliskim Kauflandzie. Na dodatek zniszczony jest mentalnie przez wszelkie niepowodzenia, stresy i jest siwy (chociaż tego akurat nie widać bo jest łysy, chyba że wziąć pod uwagę nieliczne włosy na klacie wykręcone jak jego psychika) i ogólnie chuj w dupę i jak żyć panie premierze? I nie osłodzi życia fakt, że mamy już w Polsce elektrownię atomową, że zarabiamy w euro a wydajemy nadal w hrywnach, że kadra zdobyła tytuł na mistrzostwach w Czeczeni, że Rutowicz, Jarzębiny i Bartek Wrona już nie żyją a Wojewódzki powoli zaczyna tracić silną pozycję w TVN. Bo nie cieszy to nawet gdyż przegapiło się szereg zmian i nie zauważa się już nawet różnicy. Nie mówię nie! Walcz chłopaku, walcz dziewczyno o to co dla ciebie jest istotne, ważne, cenne itp. itd. Ale czasami nie warto skakać w ogień i się parzyć by szybciej do celu dotrzeć.. Poczekaj aż spadający deszcz ten ogień ugasi, zwłaszcza, że ostatnio w Polsce tego deszczu tyle co absurdu. Moje tegoroczne juwenaliowe zajebaństwo sponsoruje Carlsberg - probably the cheapest beer in Krakowskie supermarkety. Są rzeczy bezcenne za wszystkie inne zapłacisz.. Apel do studentów: Bawcie się dobrze, wdychajcie pełną piersią (dziewczyny piersi odsłaniajcie) i się kurwa nie zabijcie. Polecam przekaz z ostatniego projektu Bez Beki jaki ujrzał światło dzienne. Rok 2010 pow! http://bezbeki.wrzuta.pl/audio/2BP9AUp71hA/15._allwedo_feat._tolt

8 komentarzy:

  1. Szymborska z analizy Twoich tekstow na maturze przejebalaby bardziej niz ze swoich wlasnych.

    Ave.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie ja też czekam na klucz, ponoć wkrótce na cke.

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. to ja się napiję. i wtedy podzielę się przeżyciami z lektury.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobra to tak:
    1. nie opłaca się być ambitnym, bo wysiłek włożony w osiągniecie celu przeważnie nie jest adekwatny do tego co osiągnąłeś.
    2. oraz przy dążeniu do mety traci się cała radość z życia blablabla i nawet to, że mission has been accomplished nie osłodzi gorzkiego smaku przejebanego życia.
    I coś jeszcze o:
    3. poczekaj aż cel będzie łatwiejszy do osiągnięcia, wypośrodkuj praca-zabawa, itd itp


    Jak mi poszło panie Tołcie?

    OdpowiedzUsuń
  5. spodziewałem się interpretacji w stylu: jest mecz.. napastnik drużyny cały czas walczy o bramkę dla swojego zespołu i strzela ją w 59 minucie spotkania.. ale wtedy orientuje się, iż jest 1:5 więc ten gol jest tylko z gatunku tych honorowych i gdyby wcześniej skoncentrował się na obronie mecz, mimo że bez tego małego sukcesu jakim jest strzelenie bramki mógłby jeszcze zostać wygrany.. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. metafora z dupy:P rozumiem przekaz, ale z technicznego pkt widzenia jakby każdy piłkarz miał wyjebane na swoją rolę w drużynie (bramkarzowi zachciało się być napastnikiem, a napastnikowi obrońcą) to powstałby chaos i na pewno chuja by zdziałali :)

    OdpowiedzUsuń
  7. stesknilam sie za zawilymi metaforami - kiedy bedzie cos nowego?

    OdpowiedzUsuń