niedziela, 16 grudnia 2012

Jestem ZŁy

Nie to, że wkurwiony moi państwo.. A że dobry numer nie jest zły to piszę to słuchając Kick in the door grubaska Notoriousa w remixie Zeusa. Ale co tam mogę być np. zły bo do tej pory nie odpowiedziałem ani słowy na konkursy ostatnio tu organizowane, bo np. się opierdalam, bo np. rzadko kupuję kwiatki mojej kobiecie (nad tym pracuję już pilnie jak nad matematyką zagrożony z matematyki w 2 klasie gimnazjum ancymon). Nie jestem też zły bo uciekł mi ostatni pięknie wykończony autobus MKS-u lub MPK-u ( to zależy od aktualnego miejsca położenia kropki z moim nazwiskiem na ekranie zajebistego GPSa) ani dlatego, że jakiś nieznajomy skurwysyński stetryczały menel zasiaduje przy moim śmietniku podpierdalając puszki po Tatrze Pil*, Żubrz*, Żywc* czy typowym polaczkowskim Harnasi* (gwiazdki po to, by nie robić kryptoreklamy i żebyście się nie domyślili jakie trzymam puszki w śmietniku bo to tak jakbym darł japę najebany w knajpie ile to mam hajsu w portfelu, jaką mam kartę i pin oraz które to koka, a które to szpinak) i po prostu daj mi tylko wtedy nóż. Jestem za to ZŁy.. Haha tak, tak. Shift użyty w tym słowie ma niebagatelne znaczenie! Wiem, że to ostatnio tego pełno i z mojej strony cicho ale.. Rozkminisz?

niedziela, 28 października 2012

Kurwa? Czyje to?

UWAGA KONKURS!!!
Do kogo może należeć Karta Rabatowa na usługi pogrzebowe firmy "Necrofil"???
Zwycięzca dostanie darmowe zdjęcie z agentem CIA.
odpowiedzi możecie zostawiać w komentarzach pod tym postem na stronie szesienapic.blogspot.com wysyłać na maila Tołta albo napisać do niego na gadu (UWAGA! kto jest pojebany może nawet dzwonić!!)
POWODZENIA! 3mam kciuki za domyślnych!

sobota, 27 października 2012

Lipsztyk & Pizdryk

Lipsztyk & Pizdryk vol.1 przy ewidentnym udziale Osy wygląda mniej więcej tak jak na zdjęciu powyżej.

UWAGA!!
Ogłaszam konkurs.. Kto rozkmini o co tu kurwa w ogóle chodzi (byłbym zobowiązany) wygra.. nie wiem co ale coś na 50%! Najlepsze komentarze zostaną przeze mnie przeczytane. Zatem klawiatury w dłonie i zobaczymy, która z 10 osób wbijających na tę stronę będzie najbardziej kreatywna :).
Big Up Huncwoty!

wtorek, 16 października 2012

oszukać przeznaczenie

Cała akcja polega mniej więcej na tym, że ciężko jest to jakoś obejść bokiem, przejść boczną uliczką, w cieniu, schować się za kombatantem z ledwie napoczętą watą cukrową. Którędy byś nie szedł i tak spotkasz się z jebanym losem oczy w oczy czy tam oczy w coś czego i tak nie widać bądź jak kto woli z czymś co przybiera najróżniejsze postaci. Michał od dziecka napawał rodziców optymizmem. W końcu są lekarzami z jedynego w europie miasta gdzie rynek jest pochyły więc na kogo mógł wyrosnąć mały Czyżew jak nie na dużego Czyżewa z delikatną skoliozą? Ale nie przepisze twojemu dziadkowi leków na astmę ani twojej dziewczynie tabletek antykoncepcyjnych. Ale może naprawi ci gniazdko czy co to tam się robi po tej całej elektrotechnice. Ogólnie Michalczewskiego lepiej poznałem jakoś w nieokreślonym czasie spokojnych i melanżowych miesięcy poprzedzających Juwenalia z roku 2011. Typowy fan Emasa, Ostrego i idealny przykład na to jak delikatna jest granica pomiędzy nienawiścią a miłością do cannabis. Miś Boguś w całej okazałości, człowiek, którego widywałeś częściej niż własne odbicie w lustrze mimo, iż chodził z tobą tylko na dwoje zajęć (nie mam pojęcia czy to poprawnie napisane). Ex Prodziekan Skwaru zna go lepiej niż tymczasową Alinkę a tymczasowa Alinka zna go lepiej niż własnego syna. Człowiek przez którego wycięto połowę dżungli Amazońskiej by starczyło papieru na numerki do dziekanatu. Rewela. C2H5OH jak to było na Aloha i zawsze dajemy z siebie 40%. No ale nie w tym rzecz. Jak już sprytnie czytelniku zauważyłeś wstęp, który był wstępem nie o Bobku jednak do niego bardzo nawiązuje. Bo to los, przeznaczenie spowodowało, że pan od "jest Stache?" został tym kim został. Bronił się kłami i pazurami ale z tym się rodzi i z tym się nie dyskutuje. Bobek, który latał za każdym na tej uczelni by załatwić to i tamto wreszcie oficjalnie został załatwiaczem. Także Bobku Załatwiaczu załatwiaj ile się da przy czym nie daj się załatwić i niech gwiazdka pomyślności w załatwianiu nigdy nie zagaśnie a kto z nami nie wypije i nie zajara niech spierdala..

wtorek, 31 lipca 2012

lipiec

Deszczowa pogoda utrzymuje się nieprzerwanie od ładnych paru godzin. Stoisz wpatrzony w okno z kubkiem zimnej kawy w ręku i przeklinasz Boga, Allaha, Buddę czy w co bądź kogo ty tam wierzysz. Na początku iskierka nadziei bo ulewa zmienia się w przelotny deszczyk. Nie zauważasz ani jednej kałuży na ulicy pod domem ale jeszcze nie dociera do ciebie to, iż asfalt na niej położony za hajs unii został ledwo miesiąc temu i żadna dziura mimo, że bardzo by chciała istnieć na nim jeszcze nie może. W końcu dociera do ciebie.. Przelotny deszczyk faktycznie był przelotny gdyż teraz jest to prawdziwe oberwanie chmury.. Wcześniej wspomniana iskierka odpaliła tylko lont od ładunków wybuchowych, które niechybnie wysadzą w powietrze twoje marzenia a ty z dłońmi złożonymi w koszyk będziesz biegał i starał się połapać cząstki marzeń by kiedyś znów je złożyć w całość i mieć szansę kiedyś je jeszcze spełnić. Dopijasz ostatni łyk kawy i zasuwając firankę odwracasz się aby otworzyć plecak, wyciągnąć z niego kiełbaski.. Ketchup.. I schować do lodówki.. Otwierasz piwo, włączasz telewizor i oglądając powtórkę M jak miłość na usta ciśnie się tylko jedno słowo.. "Lipiec"..

wtorek, 12 czerwca 2012

euro raz, poproszę..

Polaku.. Nie mędrkuj tylko kibicuj! Emocje związane z Euro są już chwilami ponad moje siły.. Primo, chłopaki grają tak, że defibrylator trzeba trzymać w lewej ręce i uważać by tam czegoś szlugą nie sfajczyć a w prawej maskę tlenową z nebulizatorem (ach.. kurwunia!) i uważać by jej browarem nie zalać, zwłaszcza podczas niekontrolowanej chęci pokazania komuś swej pogardy, używając do tego środkowego palca. Secundo, na około dzieje się tyle fajnych, kurczę naprawdę fajnych rzeczy, jakich w Polsce jeszcze chyba nigdy nie było i ino radować się, być dumnym, drzeć mordę, tańczyć, imprezować do białego rana i przeżyć to wszystko jak to mawia kula na fula a tu chuje, sesje, zalki, egzaminy no i psia kość klimat to psuje. A człowiek się denerwuje, a niepotrzebnie, bo po co się to denerwować? Eurosceptycy? Pierdolę ich serdecznie i pierdoliłem ich zawsze, bo zawsze uważałem już odbiegając od wyniku sportowego, że to coś co nam pomoże. Już chuj, że mamy stadiony, więcej hoteli, ciut lepsze drogi, reklamę na cały świat, zarobimy na tym i najprawdopodobniej to wszystko będzie jeszcze procentowało w przyszłości. Euro dało nam dumę! Staram się unikać patriotycznego bełkotu ale zrozumiałem, że to coś innego jak patrzyłem na mecz otwarcia, na stadion, na te tysiące ludzi i byłem dumny, że to u nas, w Polsce, gdzie większość widzi tylko przeterminowaną chujnie z opodatkowaną grzybnią. Zrozumiałem to jak patrzyłem dziś na kurczę pewnie z tysiąc ludzi zgromadzonych w klubie Studio, którzy śpiewali hymn patrząc w sufit, dopingowali cały mecz i nie wyszli bo bramce dla ruskich tylko śpiewali "nic się nie stało". Zrozumiałem to gdy po bramce na 1:1 łysy kibol z twarzą rzeźnika ściskał metroseksualnego gościa z dziwnym zaczesem i miłowali się obaj jak bracia mimo, iż ten pierwszy 10 minut wcześniej wtrącił, że tamten gej i pedał ale nasz więc chuj. Jest się z czego cieszyć, a ta reprezentacja też nie jest taka chujowa jak to każdy lubi mówić, chociaż zapewne jak jednak coś więcej niż oczekiwane na tym Euro osiągniemy to każdy będzie mówił że zajebista i Smuda na prezydenta. A propo Komora to nie ma na świecie słodszego widoku niż głowa naszego państwa w telewizorze wznosząca swoje krótkawe rączki w geście zwycięstwa po bramce dla Polski :). Zatem nie mędrkuj a kibicuj. I nie tylko Biało-Czerwonym piłkarzom, ale również wszystkim Biało-Czerwonym sprzedawcom w sklepach, hydraulikom, studentom, stewardom kurwa wszystkim. To nasz czas, to my jesteśmy gospodarzami i gramy tą wykurwiście trudną rolę wręcz koncertowo! Big up! P.S. Dziś nie daliśmy się reprezentacji kraju, z którego pochodzą ludzie potrafiący w pojedynkę na gołe pięści napierdolić dzikim niedźwiedziom ( o tym kiedy indziej :)), zatem propsy dla kadry bo bez nich emocji by nie było.

poniedziałek, 14 maja 2012

patrz w bok

Ktoś kiedyś powiedział mi, że im bardziej człowiekowi na pewnych sprawach zależy, tym bardziej będzie rozczarowany ostatecznym rezultatem. W sumie to nikt mi tak nie powiedział.. Co najwyżej przytaknął jak sam tak mówiłem. I kurwa jak wiele mi można zarzucić (że jestem leniwy, że nie jestem nader systematyczny, że nie dbam o zdrowie i pieniądze, że nie jestem cierpliwy, prowadzę tryb życia hulaszczy i nigdy nie zamykam Paszczy (pozdro Łukasz)) to jest coś takiego, iż w chuj często mam rację, zwłaszcza jeśli chodzi o egzystencję i ocenę ludzkiego skurwielstwa.. Więc wracając do meritum, znam ludzi, którzy mają wyjebane na mnóstwo rzeczy plus jeszcze ze 3. I o ile ci biedni ludzie tracą satysfakcję z osiągnięcia czegoś do czego ktoś inny dążył pół życia to nadrabiają innymi sprawami. Np. tym, że człowiek ambitny nawet jeśli jakimś cudem (nie wierzę) ten sukces osiągnie to zaraz z pewnością kopnie w kalendarz bo zorientuje się, że jest 31 grudzień 2050 roku i przegapił kolejną partyjkę brzydża przy herbacie i w herbie maczanych petitków oraz koniaku ze znajomymi poznanymi w dziale warzywnym w pobliskim Kauflandzie. Na dodatek zniszczony jest mentalnie przez wszelkie niepowodzenia, stresy i jest siwy (chociaż tego akurat nie widać bo jest łysy, chyba że wziąć pod uwagę nieliczne włosy na klacie wykręcone jak jego psychika) i ogólnie chuj w dupę i jak żyć panie premierze? I nie osłodzi życia fakt, że mamy już w Polsce elektrownię atomową, że zarabiamy w euro a wydajemy nadal w hrywnach, że kadra zdobyła tytuł na mistrzostwach w Czeczeni, że Rutowicz, Jarzębiny i Bartek Wrona już nie żyją a Wojewódzki powoli zaczyna tracić silną pozycję w TVN. Bo nie cieszy to nawet gdyż przegapiło się szereg zmian i nie zauważa się już nawet różnicy. Nie mówię nie! Walcz chłopaku, walcz dziewczyno o to co dla ciebie jest istotne, ważne, cenne itp. itd. Ale czasami nie warto skakać w ogień i się parzyć by szybciej do celu dotrzeć.. Poczekaj aż spadający deszcz ten ogień ugasi, zwłaszcza, że ostatnio w Polsce tego deszczu tyle co absurdu. Moje tegoroczne juwenaliowe zajebaństwo sponsoruje Carlsberg - probably the cheapest beer in Krakowskie supermarkety. Są rzeczy bezcenne za wszystkie inne zapłacisz.. Apel do studentów: Bawcie się dobrze, wdychajcie pełną piersią (dziewczyny piersi odsłaniajcie) i się kurwa nie zabijcie. Polecam przekaz z ostatniego projektu Bez Beki jaki ujrzał światło dzienne. Rok 2010 pow! http://bezbeki.wrzuta.pl/audio/2BP9AUp71hA/15._allwedo_feat._tolt

poniedziałek, 7 maja 2012

wiedz, że coś się dzieje

No i co kurwa gamonie? Maj (pełną gębą) terroryzuje jakiekolwiek chęci do zrobienia czegoś konstruktywnego (chyba że chodzi o melanż) a mi przyszło patrzeć na absurd i nonsens tego świata przez 22 calowy monitor.. I czy jest mi z tym dobrze? Raczej tak.. Chociaż przez rozdzielczość wykurwista X wyjebana ciężko spostrzec się któraż to już godzina i jak bardzo wypadałoby już spać.. A sen? strach się kłaść gdyż przynosi tyle niespodziewanie pojebanych akcji, że Almodóvar się chowa (I co pajacu? Znam jeszcze inne sprytne nazwiska jak Hugo a jak i Hugo to i Kołłątaj więc spierdalaj). Ludzie młodsi ode mnie piszą matury, ludzi starsi ode mnie.. Umierają.. A ludzie w moim wieku.. Mają się czym zająć.. Dlatego nie przesadzajmy dziś z wylewnością..

środa, 22 lutego 2012

lubisz jeść i nie tylko..

Dziś będzie krócej bo muszę posprzątać w pokoju i to nie dlatego, że
mama mi kazała bo nawet z nią nie mieszkam. Po prostu wczoraj
poślizgnąłem się o coś sporego i szarego, co okazało się szczurem.. Z
IKEI oczywiście takim pluszowym ale jeśli Maciej Szczur leży na podłodze
wśród okruszków po wszelakich odmianach ziemniaka to czas tu ogarnąć..
Zatem..
Już Zeus nawijał o tym że "lubisz jeść" koleżanko. Ostatnio doznałem
olśnienia i stwierdzam, że pochodną jedzenia jest nie tyle o ile tłuszcz
w różnych miejscach co również problemy z uzębieniem.. Zatem postarajmy
się odpowiedzieć na pytanie czy również "lubisz chodzić do dentysty".
Męźczyzna w bieli pochyla się nad twoim ciałem przykutym do fotela,
oczyszcza cie i płucze.. Jego instrument tańczy w twoich ustach a gdy
wydaje ci się że już więcej tego nie zniesiesz okazuje się prawdziwym
gentlemanem i z uśmiechem na ustach i tekstem "grzeczna dziewczynka"
pozwala ci to wszystko wypluć..
Tak! Lubisz!

Czytajcie, komentujcie a ja wkładam szluga w gębę i idę wypożyczyć odkurzacz i
mopa :)

czwartek, 16 lutego 2012

kambek

Jak do tej pory rok 2012 przyniósł nam ACTA, kolejny rekord WOŚP,
Telekamerę dla Roberta Kozyry w kategorii najlepszy juror (primo: w
ogóle kurwa jaka kategoria to chuj, secundo: Kozyra? Serio?), śmierć
Whitney Houston (I will always love You) oraz kolejne zwycięstwa Kamila
Stocha w PŚ (dobrze Kamil ciśnij kurwów bo od kiedy Małysz dachuje ktoś
musi dla tych polaków latać). Rok ten odniósł nam również ogólnie niezbyt
dobre wrażenie oraz 860 leków z listy tych refundowanych. Skurwysyny..
A to oczywiście wali po portfelach ludziom, którym nie ma czego zazdrościć.
Osobiście nie wiem jak bardzo jestem obiektywny w tej kwestii (staram się
być) ale wolałbym żeby zdrożał chleb i mleko (już niebawem i o to się
postarają ci w górze).. Może to nie najpopularniejszy pogląd ale żeby móc
marudzić na to, że jedzenie drogie to najpierw trzeba żyć żeby to jedzenie
kupić. Pierdolę również bardzo serdecznie to co dzieje się na polskich
uczelniach. Drugie kierunki płatne, warunki płatne dalej tak samo jak były
a uczelnia dyma cię przy każdej możliwej okazji czyli za każdym razem gdy
jesteś w jej zasięgu czyli zawsze. Paliwo kurwa drogie, stadiony na Euro zostały
koncertowo spierdolone a pani minister sportu nie wie dlaczego to Wisła
i Legia miały grać o Superpuchar Polski. Ogólnie to "na Łazienkowskiej
stadion jak z bajki a na Polonii taki chujowy".. TVN dopadł kryzys, bo
szyc będzie dostawał już tylko 14 tysięcy za dzień na planie zdjęciowym
"Przepisu na życie", co do tego przepisu to kurwa "jak żyć panie
Premierze?" troszkę się na panu zawiodłem panie Donaldzie. O ile nie
żałuje tego że głosowałem na PO, bo wydaje mi się że to najmniejsze zło
to całe PO właśnie myśli, że np. ja tak myślę i zaczyna robić wszystko by
kraść tylko tyci tyci mniej niż wszyscy inni w imię zasady "podpierdolmy
tyle ile się da żeby się wkurwili ale wybaczyli". Jerzy Stuhr ma raka a
jego syn ratuje honor polskich komedii romantycznych (to pierwsze to
tragedia, to drugie największe pozytywna niespodzianka przełomu lat 2011
i 2012 bo na "Listy do M." spokojnie możesz pójść z dziewczyną/chłopakiem
do kina albo obejrzeć w domu z pudełkiem lodów.. dietetycznych koleżanko!).
Zatem ogólnie za wiele dobrego się nie wydarzyło więc postanowiłem poprawić
bilans swoją twórczością.. a zaczynam od wpisu na blogu.
Tołt wrócił czy ci się to podoba czy nie!